Marzec 18, 201811:26 Raspberry Pi ###

NESPI Case / NESPI Case+ dla Raspberry Pi

Dzięki projektom takim jak RetroPie, Raspberry Pi stało się bardzo ciekawym rozwiązaniem do stworzenia przenośnego lub stacjonarnego urządzenia, potrafiącego odpalać bardzo szeroki wachlarz tytułów retro. W wersji 3 komputerka dodano Bluetooth, dzięki któremu można podpiąć bezprzewodowe pady.

EDIT: Wyszła też nowsza wersja obudowy z dodatkowym plusem na końcu, opis zmian na końcu artykułu

Do tej pory korzystałem ze zwykłej, przeźroczystej obudowy. Moja uwagę przykuła obudowa o nazwie NESPI Case, stworzona przez Retroflag.  Przypomina ona konsolę NES, w naszym kraju znaną jako Pegasus. Często można dostać ją w promocjach, na przykład na Rosegal. U mnie z wysyłką wyszło 48 zł. Można też szukać u lokalnych sprzedawców, ale ceny rzędu 150 zł trochę odstraszają. Generalnie nie wiedziałem czego się spodziewać, może to i dobrze bo jestem bardzo pozytywnie zaskoczony  jej możliwościami i wykonaniem.

Case pasuje do wersji:

  • Raspberry Pi 1 model B+
  • Raspberry Pi 2 model B
  • Raspberry Pi 3 łącznie z najnowszym modelem B+

Obudowa przyszła w stylizowanym na NES kartoniku, dobrze się zapowiada. Całość wykonana jest bardzo starannie, po złożeniu wszystkie elementy ładnie na siebie nachodzą, nie miałem żadnych problemów w tej kwestii.  Na przodzie znajdują przyciski „Power” jak i „Reset”. Jak dobrze wiadomo – ze względu na możliwość uszkodzenia karty pamięci – nie należy ich używać dopóki system nie został poprawnie wyłączony, po prostu odłączają one zasilanie. Obok nich znajduje się czerwona dioda LED sygnalizująca zasilanie. Bardzo fajnym pomysłem jest umieszczona nieco wyżej klapka, pod którą znajdziemy port Ethernet (zmostkowany z tym w Raspberry Pi krótką skrętką) oraz dwa porty USB. W oryginalnym NESie było to miejsce na wkładanie cartów z grami, genialny pomysł. Po prawej gdzie zawsze były porty na pady, znajdziemy jeszcze dwa porty USB. Po prawej stronie znajduje się wycięte miejsce na kartę microSD, dzięki temu można je podmieniać nie otwierając obudowy. Z tyłu to co mamy w malinie – wyjście HDMI, analogowe (obraz + dźwięk) oraz micro USB od zasilania pochodzące z obudowy. Kolejna niespodzianka pod spodem. znajduje się tam zdejmowana klapka, pod którą producent sugeruje żeby przechowywać dodatkowe karty microSD. Ze względu na rozmiary – raczej nic więcej się tam nie zmieści, nawet jakiś odbiornik na USB. No ale jest i pewnie część ludzi z tego skorzysta, niektóre systemy, w szczególności te oparte na płytach potrafią troszkę zajmować. Na dole również umieszczone są gumowe nóżki.

Instalacja jest bardzo prosta. Podłączamy kabelek USB z obudowy do jednego portu w Raspberry Pi, tak samo z kabelkiem ethernetowym. Zostaje jeszcze podłączenie wtyczki zasilającej na ostatnie piny w GPIO w RasPI. Następnie przykręcamy 2 śrubki, które trzymają malinę w środku. W zestawie oprócz śrubek jest nawet mały śrubokręt! Na płytce od huba USB znajduje się dodatkowo dwupinowe złącze wentylatora. Jest to zwykły wentylator 30x30x10 dostępny w większości sklepów elektronicznych. O ile obudowa ma otwory na sworznie trzymające go na górnej części obudowy, tak montuje się go i tak na zaczepy. Szkoda, że nie można go włączać i wyłączać przyciskiem, mój jest trochę głośny. Co nie zmienia faktu, że można to zrobić samemu i generalnie trochę pole do popisu jest. Mamy 3 porty USB dostępne w środku, reszte GPIO, może jakiś LCD na górnej części obudowy?

Jestem bardzo zadowolony z zakupu, moja maszynka do emulacji uzyskała super funkcjonalną obudowę, pasującą tematycznie do tego co robi i do tego bardzo dobrze wykonaną. Retroflag – czekam na następne konsole! Megadrive! Famicom! Pole do popisu jest spore.

Jakiś czas po wydaniu obudowy, producent wydał jej nową wersję, zwaną NESPI Case+. Naprawia ona dla mnie największy mankament, który wymieniłem wyżej. Przyciski Power i Reset od teraz mogą być przełączone w tryb programowego wyłączania urządzenia. W środku obudowy znajduje się przełącznik, za pomocą które zmieniamy właśnie ich zachowanie (odcinanie fizycznie zasilania / sterowanie skryptem GPIO). Jeżeli chcemy skorzystać z programowego wyłączania urządzenia (zalecam dość mocno) należy w konsoli wklepać polecenie (w przypadku korzystania z retropie):

Polecenie ściągnie odpowiednie bilbioteki, upgrade’uje system, a także ściągnie i ustawi skrypt odpowiedzialny za wciśnięciu przycisku Power oraz Reset. Działa to dobrze, jeżeli chcemy odpalić jakieś dodatkowe rzeczy, lub zmienić zachowanie obecnych, zawsze można edytować pythonowy skrypt producenta. Wszystkie ścieżki i nazwy skryptów znajdziemy w pliku „install.sh„.

NESPI Case:

NESPI Case+:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *