Game HAT dla Raspberry Pi

Gotowych przenośnych konsolek jest na rynku całkiem sporo. Gotowych zestawów, do których dołączamy oddzielnie jakiś SBC – już sporo mniej. Firma Waveshare postanowiła uzupełnić tą niszę kompletem elementów, za pomocą których w połączeniu z Raspberry PI – powstanie pełnoprawne urządzenie do grania.

Urządzenie można kupić na oficjalnej stronie Waveshare za około 40$. Czasem też można je dostać w polskiej dystrybucji, na przykład na Allegro. W zestawie znajduje się główna płytka z zamontowanymi wszystkimi komponentami elektronicznymi, przedni i tylni panel, komplet elementów montażoych, mostek HDMI. Oczywiście zabrakło Raspberry Pi, które należy dokupić osobno – kompatybilne są Raspberry Pi A+/B+/2B/3B/3B+ Zabrakło również akumulatorka 18650.

Game HAT po złożeniu, gdy zamontujemy już RPI i włożymy akumulator jest całkiem masywny i ciężki. Dla niektórych plus, dla niektórych minus, mnie to generalnie nie przeszkadza, trzyma się dość wygodnie. Przycisków do obsługi emulatorów  i systemu jest łącznie 8 – Start, Select, A, B, X, Y, TL i TR (dwa ostatnie na górze, „naramienne”). Niestety są to zwykłe „tact switche” z plastikowymi nasadkami. Można na nich grać, ale daleko tu do większego komfortu. Jakieś szybsze platformówki raczej będą stanowić wyzwanie. To samo tyczy się joysticka, działa, robi swoje, ale krzyżak byłby tu lepszym rozwiązaniem. Dla przykładu – trochę za mocno trzeba go wychylić i wystaje za mocno z płyki. Reszta przycisków (4, na prawej krawędzi) obsługuje wyświetlacz, a konkretnie takie rzeczy jak głośność, jasność, proporcje ekranu (wszystkie pozycje widać na filmiku poniżej). Mnogość tych opcji w połączeniu z bardzo dobrym jakościowo ekranem 3.5′ IPS tworzy solidny duet w kwestii wizualnej. W kwestii audio jest trochę gorzej. Poziom głośności – owszem – jest bardzo duży, ale jakość samego dźwięku z dwóch wbudowanych głośników stereo jest co najwyżej przeciętna.

Z dostępnych złącz, nie licząc tych, których już są w Raspberry Pi dochodzą jeszcze – jack słuchawkowy i MicroUSB do ładowania akumulatorka. A ten to dość powszechnie stosowany typ Li-ion o rozmiarze 18650. Najlepiej zaopatrzyć się w jakąś większą pojemność, bateria 3500 mAh starcza na jakieś 2 godziny użytkowania w przypadku Raspberry Pi 3. Akumulator można ładować podczas użytkowania, a poziom jego naładowania sygnalizują 4 diody na lewej krawędzi.

O oprogramowaniu nie ma się co rozpisywać. Wszystko co odpali zamontowane Raspberry Pi to będzie działać. Jedyne co trzeba pamiętać to wgrać udostępniony przez producenta obraz systemu, dzięki czemu skonfigurowane będą takie rzeczy jak wyświetlacz, przyciski itp. Obszerny manual, który opisuje wszystko krok po kroku znajduje się pod TYM linkiem.

Urządzenie nie jest złe, ale bardziej polecam do jakiegoś casualowego grania w wolniejsze gry. Zastosowań jest całe multum, ale to do czego zostało stworzone sprawdza się średnio. Ale z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jakieś składowe samemu polepszyć…

Galeria

Filmik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *