Retroflag GPi Case

Stylizowana na pierwszego Game Boya obudowa, której sercem jest najpopularniejszy komputer SB – Raspberry Pi (jego mniejsza odmiana – Pi Zero)

Skąd, gdzie, co i za ile?

Obudowę można kupić w przedziale cenowy od 200 do 400 zł. Różnica, który sklep ile marży sobie doliczy. Najtaniej, poza Chinami, można ją dostać od naszych zachodnich sąsiadów – Reichelt Elektronik za ~260 zł. W kraju najtaniej Botland – 399 zł. Do tego należy doliczyć koszt zakupu Raspberry Pi Zero (~40 zł) lub Raspberry Pi Zero W (~80 zł). Różnią się one występowaniem w wersji droższej modułu WiFi oraz Bluetooth.

W zestawie znajdziemy:

  • złożoną konsolkę, gotową do działania, osobny „kartridż”, do którego wkładamy Raspberry Pi
  • kabel zasilający (USB -> cienki bolec 2.5 x 0.77 mm)
  • śrubokręt wraz z zestawem śrubek
  • instrukcję montażu

Wykonanie

Bardzo ciekawym pomysłem jest wsadzenie Raspberry Pi (polecam wersję Zero W, WiFi często się przydaje) do kartridża / mniejszej obudowy. Malina wchodzi na piny „wciskowe” (co za tym idzie nie może mieć on przylutowanego złącza od GPIO) płytki ze stykami dołączonej do zestawu, dodatkowo trzeba połączyć jedną tasiemką port mini USB, całość wsadzana jest do plastikowej obudowy, a potem skręcona kilkoma śrubkami. Jest to bardzo prosty proces, zajmujący dosłownie kilka minut. Gotowy kartridż jest wsadzany z tyłu do obudowy, tak jak to było w oryginalnym Game Boyu. Przynosi to jedną ciekawą zaletę, gdyby wyszła kiedyś rozmiarowo nowa wersja Raspberry Pi Zero, w teorii by można było jej użyć. Jak i również jakikolwiek inny komputerek SB. Do tej pory na takim pomysł wpadły osoby z Retro Game Store przygotowując specjalny kartridż o nazwie GPi Mate, do którego włożyć można Raspberry Pi Compute Module 3+ co daje trochę większą moc obliczeniową. Kartridż na jednej ze stron ma zaślepkę na slot Micro SD, dzięki czemu można ją wymienić nie wyjmując jego całego.

Do jakości samej obudowy nie ma się co przyczepić. Kolejny raz standardowy, twardy plastik i dobre spasowanie elementów. Krzyżak bardzo dobry, mógłby być minimalnie większy i trochę mniej ruszać się na boki (można go z jakiegoś powodu przekręcić o dobre kilka stopni). Przyciski Y, X, B, A bez zastrzeżeń, Z tyłu urządzenia, dość dobrze ukryte, znajdują się przyciski L i R. Bardzo zlewają się z obudową, jakby ktoś nie wiedział, że tam są to pewnie szybko by się nie zorientował. Nie są wygodne, wciska je się dość ciężko, ale zasadniczo lepiej żeby były takie niż miałoby ich w ogóle nie być. Do tego wszystkiego z klawiszy zostały Select i Start oraz przesuwany włącznik na górze urządzenia, wszystko niemal identyczne jak w konsolce od Nintendo. Na lewej ściance znajduje się port, dzięki któremu podłączymy zewnętrzne zasilanie (nie muszą być wtedy włożone baterie) oraz potencjometr od regulacji kontrastu. Drugi taki znajduje się po prawej stronie i służy do regulacji głośności. Na dole znajduje się wyjście słuchawkowe. Tył urządzenia zasłania dość spora klapka. Pod nią znajduje się przedział na 3 baterie / akumulatorki AA, przełącznik „Safe Shutdown” (jeżeli jest na ON to przy próbie wyłączenia konsolki odpali się skrypt, który programowo wyłączy konsolkę, instrukcja TUTAJ) oraz port Micro USB OTG, do którego generalnie można podłączyć wszystko. O ile sam port jest bardzo fajną rzeczą, to do minusów można zaliczyć z całą pewnością jego umiejscowienie. Kto wpadł na pomysł żeby wsadzać go pod klapką od baterii? Wystarczyło wyprowadzić go w miejscu gdzie jest Raspberry Pi – wystarczyło wyciąć na niego otwór.

Do samego wyświetlacza nie ma się co przyczepić, do jakości dźwięku również. W zależności od użytych baterii (polecam akumulatorki Eneloop 2500 mAh), głośności i kontraście – około 4 godzin. Tutaj niestety drugi minus – baterie trzeba po zużyciu wymieniać na nowe, obudowa nie ma możliwości ładowania wsadzonych akumulatorów poprzez podpięcie zewnętrznego zasilania. A szkoda, klapka jak i sprężynki od baterii pewnie trochę dłużej by wytrzymały.

 

Software

Tutaj nie ma co się rozwodzić – z racji tego iż jest to Raspberry Pi – każdy Linux, który jest obsługiwany będzie w tym wypadku działać. Z racji tego, że jest to konsolka do grania – polecam dystrybucję o nazwie Recalbox. Ma ona wbudowane wszystko co jest potrzebne do obsługi GPi case, nie trzeba nic dodatkowo robić (ekspansja dostępnego miejsca, skonfigurowanie przycisków, przekierowanie obrazu z HDMI na LCD itp.). Dodatkowo ma wszystkie możliwe emulatory, dużo darmowych gier i portów – wszystko to domyślnie po wgraniu obrazu na kartę, nie trzeba nic więcej robić.

 

Filmik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *