[Test / Porównanie] GoClever Quantum 4 / Quantum 400

Czy budżetowy smartfon może być wydajny i dobrze wykonany? Okazuje się, że tak. Recenzja jest w 100% obiektywna, nie mam nic wspólnego z ww. firmą, nie interesują mnie negatywne opinie, tylko dlatego, że telefon jest tani, opisuje fakty takie jakie są. Miałem dużo telefonów z Androidem, nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niego, dlatego też mogę częściowo patrzeć przez pryzmat poprzednich posiadanych smartfonów.

Na wstępie zaznaczam iż posiadam w chwili obecnej drugi z tych modeli. Z modelu Quantum 4 korzystałem dość długo i byłem bardzo zadowolony, dopóki nie trafił do serwisu z powodu zepsutego ekranu. Serwis był o tyle miły, że zamiast naprawiać (pewnie się nie opłacało) – wysłał nową sztukę nowszego modelu – Quantum 400. Dzięki temu, że miałem i mam doczynienia z obydwoma modelami, jestem w stanie określić jakie są między nimi różnice.

Zawartość opakowania prezentuje się standardowo. Telefon, bateria luzem, słuchawki (dość niskiej jakości), ładowarka z wyjmowalnym kablem USB -> Micro USB. Do tego znajdziemy zapasową folię na ekran. W moim była też folia fabrycznie naklejona na ekran, i to nawet całkiem równo. Do tego instrukcja, broszurki i karta gwarancyjna.

Z przodu telefonu znajdziemy 4” ekran IPS o rozdzielczości 480 x 800 pikseli, kamerkę do wideorozmów, głośnik, oraz rząd dotykowych przycisków pod wyświetlaczem. Standardowo – klawisz opcji, klawisz z domkiem (powrót do ekranu startowego) oraz klawisz cofania. Z tym ostatnim wiąże się pierwsza zmiana. W modelu Quantum 4 strzałka była skierowana w prawą stronę, co niezwykle irytowało gdyż klawisz ma za zadanie cofać, w modelu 400 w końcu jest skierowana w prawą stronę. Kolejna zmiana po lewej stronie. W nowym modelu są tu klawisze głośności, w starym był tam port micro USB. Jak dla mnie, osoby praworęcznej to bardzo dobra zmiena, łatwiej można zmienić poziom głośności. Same przyciski są teraz trochę bardziej wypukłe. Prawa ścianka pusta. Na górze klawisz zasilania i gniazdo słuchawkowe. Teraz zamieniono je miejscami – klawisz powera jest po lewej a gniazdo po prawej. Na dole port ładowania i mikrofon. Z tyłu znajdziemy aparat i diodę służącą prędzej do oświetlania otoczenia niż zdjęć. Sama stylistyka bardzo mi odpowiada, na pewno nie można powiedzieć, że jest brzydki. Obudowana jest bardzo dobrze spasowana, nic nie trzeszczy lub jest źle przycięte. Jedynym mankamentem jaki ja miałem (a patrząc po forach nie tylko ja miałem taki problem) były źle „wymierzone” sloty na karty SIM. Wchodziły bardzo ciężko, wręcz topornie. Za którymś razem udało się włożyć obie karty, prawie łamiąc je w połowie. Po włożeniu działały bez problemu, no ale nie powinna mieć taka sytaucja miejsca. Jeszcze jeden mankament, dla niektórych zupełnie nieistotny, ale dla mnie już tak. Brak miejsca, w które można by było wsadzić smycz. Jest to dla mnie rzecz niezbędna, telefon nawet jak wypadnie z ręki to daleko nie poleci, no ale tym razem będę musiał się obejść bez.

W porównaniu do poprzedniego modelu, w którym rozmówce słyszeliśmy dość cicho, tak teraz jest idealnie. Różnica jest kolosalna! Rozmówcę słychać bardzo głośno i wyraźnie. Telefon na początku miał problemy z zasięgiem przy włożonej karcie od Playa do drugiego slota. Zasięg raz na jakiś czas spadał do zero i jedynym wyjściem był restart telefonu. Po aktualizacji oprogramowania problem zupełnie zniknął. Jak ktoś ma podobny problem to koniecznie zmienić na nową wersję. Sam moduł Dual SIM jest przeznaczony jedynie do działania w kombinacji Internet (Slot 1) + Telefon (Slot 2). W takiej konfiguracji Aero2 + Play sprawują się bardzo dobrze. Nie wiem czy to zasługa oprogramowania, ale w momencie gdy dostaniemy smsa lub telefon, internet nie jest rozłączany. W poprzednim modelu tak się nie działo.

Do ekranu nie mam żadnych zastrzeżeń. Przy świetle słonecznym, na największej jasności spokojnie widać wszystko na ekranie. Barwy są takie jakie powinny być, czerń odwzorowana dobrze, biel też. Ekran najprawdopodobniej jest dokładnie taki sam jak w poprzednim modelu. Nie będę wchodził w dokładniejszą specyfikację, ale dla zwykłego użytkownika telefonu taki wyświetlacz starczy aż nadto. Dotyk jest bardzo czuły, działa dobrze. Niestety ekran jest w stanie zrejestrować jedynie 2 punkty dotknięte w tym samym czasie.

Sercem telefonu jest czterordzeniowy procesor Broadcom BCM23550 o taktowaniu 1.2 GHz. Dla porównania Quantum 4 miał MediaTek MT6572, tak samo taktowany, ale posiadający 2 rdzenie. Oba prezentują podobny poziom wydajności. Szybkością systemu jestem zaskoczony. Nic się nie zacina, nawet podczas aktualizacji 30 aplikacji telefon działa płynnie. 512 MB pamięci RAM cały czas daje radę. Nawet na zmienionym launcherze na Go Launcher EX wszystko działa płynnie. Szacunek, że telefonu za mniej niż 300 zł oferuje taką wydajność systemu. Domyślnie wgrany jest Amdroid 4.2.2, nakładek producenta nie zauważyłem. Jedynie wgrany fabrycznie program do aktualizacji (bardzo przyjemny w obsłudze) no i logo GoClever przy włączaniu telefonu. Prawdopodobnie nowsze gry nie będą działały płynnie, ale wszystkie pozycje jakie do tej pory odpalałym działały dobrze. Sygnał WiFi działa bez zastrzeżeń, z całą pewnością nie zrywa połączeń. Działa nawet lepiej niż w poczciwym Galaxy Gio, gdzie miałem na drugim końcu mieszkania tylko „1 kreskę”. Sygnał GPS łapie po kilku minutach, przy włączeniu internetu natychmiastowo.

Aparat mimo teorytycznie takiego samego aparatu robi o wiele lepsze zdjęcia. Raczej nie jest to kwestia nowszego oprogramowania, jak dla mnie zastosowano zupełnie inną matrycę. Przykładowe zdjęcia:

IMG_20140709_172949

Niestety słabym punktem telefonu jest bateria. O ile jest większa nieco od swojego poprzednika, tak niestety trzyma krócej. Przy bardzo niskiej używalności, praktycznie w trybie czuwania przy włączonej jednej karcie SIM telefon wytrzymał 4 dni. Przy intensywniejszym użytkowaniu starczy maksymalnie na dobę, może dwie.

Reasumując. Jakościowo do ceny telefon raczej nie ma konkurencji. Jest trochę wad wyszczególnionych powyżej, ale żadna z nich nie powoduje dyskomfortu w korzystaniu z telefonu. Nie robi zdjęć w HD, nie pogra się na nim w najnowsze gry, nie ugotuje parówek, ale dorównuje albo czasem i przewyższa funkcjonalnością dwa razy droższe (oczywiście nowe) Samsungi. Śmieszne, ale stety prawdziwe. Poprawiono i usprawniono parę rzeczy i to się chwali. Ile telefon wytrzyma, nie wiem. Mam go 4 miesiące i sprawdza się wyśmienicie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *