ODroid Go Advance

Kolejne wydanie przenośnej konsolki od Harkernela. Ze względu na zastosowany układ, poprzedni model (opisywany tutaj) oferował emulację dość małej ilości systemów. Tym razem dostaliśmy urządzenie w pozycji horyzontalnej, z całkiem sporą wydajnością i możliwościami.

Parametry

  • Procesor : CPU – RockChip RK3326 (Czterordzeniowy ARM Cortex-A35 1.3GHz), GPU – Mali-G31 Dvalin
  • Pamięć : 1GB (DDR3L 786Mhz, 32 Bitowa szyna danych)
  • Wyświetlacz : 3.5 cala, 320×480 TFT LCD (ILI9488, interfejs MIPI)
  • Dźwięk : 0.5W/ 8Ω Mono i jack słuchawkowy
  • Klawisze : 4 klawisze kierunkowe, przyciski A, B, X, Y, L1, R1, 6 klawiszy funkcyjnych pod wyświetlaczem, gałka analogowa, przycisk power
  • Złącza : 1x USB 2.0 Host, 1x micro SD, port rozszerzeń (10 pin – I2C, GPIO, IRQ – 3.3V), złącze zasilacza 5V 2,5mm średnicy
  • Bateria : Li-Pol 3.7V/3000mAh, do 10 godzin ciągłego grania

Skąd, gdzie, co i za ile?

Oficjalna strona Hardkarnela sprzedaje urządzenie za 55$ + koszty wysyłki (na stan pisania artykułu cała partia została wyprzedana). Rodzimy Botland również sprzedaje konsolkę w cenie 369 zł + koszty wysyłki. Konsolkę tradycyjnie składamy sami, w zestawie znajdują się:

  • wyświetlacz LCD łącznie z szybką
  • płytka drukowana ze wszystkimi układami już zamontowanymi
  • akumulator
  • zestaw przycisków, gumek
  • głośniczek
  • kabelek do ładowania (2,5 mm barrel -> USB)
  • goldpiny do portu rozszerzeń
  • 2 części obudowy
  • pasek do przyklejenia akumulatora
  • śrubki wraz z małym wkrętakiem

Złożenie wszystkiego zajęło trochę ponad pół godziny, nie miałem z tym żadnych problemów. Na oficjalnej stronie urządzenia jest dodatkowo filmik, który bardzo ładnie pokazuje całą procedurę.

Wykonanie

Tak jak w wypadku zwykłego „Odroid Go”, nie mogę się tu do wielu rzeczy przyczepić. Obudowa jest wykonana z bardzo dobrego plastiku i jest bardzo dobrze spasowana. Przyciski raczej z tych tańszych, w wielu innych tego typu konsolkach można takie zobaczyć, ale generalnie mają wyczuwalny klik – jest dokładnie tak samo jak poprzednio. Przyciski L1 i R1 to zwykłe tact switche. Nowością jest natomiast gałka analogowa. Jest dość mała, zalecam założenie jakiejś nakładki. Jest po prostu poprawna, działa jak trzeba w grach na PSX, ile wytrzyma to już inna kwestia. Wyświetlacz jest świetny, jeden z lepszych jakie widziałem. Bardzo jasny, żywe kolory, nawet pod bardzo dużym kątem widać wszystko na ekranie. Szkoda jedynie, że brakuje mechanicznej zmiany głośności, prawdopodobnie można przypisać regulację do kombinacji przycisków, których jest sporo, ale jest to mniej wygodne.

Software

I tu świetna wiadomość – bazowy obraz, dostarczany przez producenta to „minimalna” wersja systemu Ubuntu. GUI, które jest odpalane automatycznie to EmulationStation. Dzięki temu, że mamy do dyspozycji jedną z najbardziej popularnych dystrybucji linuxa – wybór emulatorów jest ogromny. Konsolka dawała radę na stockowym systemie nawet z grami na Nintendo 64 i PS1. Do tego dochodzi możliwość skonfigurowania wszystkiego jak nam się podoba, możliwość odpalenia natywnych portów linuxowych (Doom, Quake, Duke itp. po uprzednim dostosowaniu sterowania…), całkowita zmiana systemu na inny – dostępne na chwilę pisania są m. in. Batocera, Retro Arena, Emuelec.

Filmik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *